Listy, paczki, znaczki … czyli idziemy na pocztę

Mówi się, że coraz mniej osób wysyła dzisiaj tradycyjne życzenia na kartkach pocztowych. Nic podobnego! Uczniowie klas drugich ze szkoły w Suchym Lesie nie tylko samodzielnie wykonali kartki, wypisali życzenia i uczyli się adresować koperty, ale mieli też okazję poznać pracę poczty  od kulis.

Drugoklasiści szturmowali w grudniu i styczniu Urząd Pocztowy na Nowym Rynku.                  Po zakupieniu i przyklejeniu znaczków każdy sam mógł ostemplować swój list ijeszcze ciepły wysłać w podróż do babci, cioci czy  kolegi.  Mieliśmy też okazję podpatrzeć jak pracuje się „po drugiej stronie okienka”.Dowiedzieliśmy się, że w okresie świątecznym setki, a nawet tysiące listów rozpoczynają na poczcie swoją wędrówkę od nadawcy do adresata. Widzieliśmy, jak pan listonosz segreguje przesyłki, które w tym dniu będzie doręczał. Akurat wtedy były to listy i kartki zaadresowane na ul. Mokrą.  Niektóre przyleciały samolotem, inne dostarczono pociągiem, a jak to się wszystko zaczęło.

Historia poczty bardzo nas zainteresowała – otóż po śmierci królowej Bony, król Zygmunt August w celach spadkowych musiał utrzymywać regularną korespondencję z Włochami i w 1562 roku ustanowił „pocztę dla naszej wygody i poddanych”. List z Krakowa do Wenecji „szedł” wtedy 10 dni. Właściwie jechał, bo listy przewożono konno. Za czasów króla Stanisława Augusta Poniatowskiego rozbudowano sieć pocztową i  zaopatrzono posłańców, czyli   pocztylionów w trąbki, które symbolizują tę instytucję do dzisiaj.

No właśnie! Najwyższy czas wypisać życzenia  na Dzień Babci i Dziadka.Idziemy na pocztę…

Bardzo dziękujemy Panu Naczelnikowi i Pracownikom sucholeskiej poczty za  życzliwość. Szczególne podziękowania dla mamy naszego kolegi – Pani Magdaleny Chudzińskiej                 i oprowadzającej nas Pani Magdy Adamskiej.

Anna Ławniczak i Alicja Szulta