„Wojcieszek, czyli….jak zrozumieć i polubić swojego patrona.”

23 kwietnia świętowaliśmy imieniny Wojciecha Bogusławskiego. Jednak te imieniny różniły się znacznie od wszystkich innych. Nie uczciliśmy patrona
”wierszem i piosenką”, ale obejrzeliśmy spektakl teatralny oparty na najważniejszych etapach jego życia.
„Wojcieszek” składał się z czterech scenek teatralnych.
W pierwszej scenie pt. „Synek” nasz patron był niemowlakiem. Jego rodzice toczyli spory o wybór imienia dla swojego synka.
W scence drugiej pt „Szkoła” zobaczyliśmy 10 – letniego Wojtka Bogusławskiego, który ma zdecydowanie własne zdanie na temat swojej przyszłości. Nie chciał (jak planował jego nauczyciel) zostać medykiem, rolnikiem, bankowcem, prawnikiem…Jemu „w głowie grał” teatr i tylko teatr. Lubił chodzić po polach, układać piosenki ludowe, nucić, składać krótkie teksty dramatyczne.
W scence trzeciej pt „Wojsko” zobaczyliśmy 18 – letniego Wojtka, który był kadetem w gwardii pieszej. Ale cóż to był za kadet!? Nocami pisał, tłumaczył sztuki z innych języków. O karierze wojskowej nie myślał wcale – jak zawsze od rana do nocy teatr, teatr i tylko teatr!
W ostatniej scence pt „Teatr” byliśmy świadkami rozmowy Bogusławskiego w królem Stanisławem Augustem Poniatowskim, który (na naszych oczach) zaproponował mu zostanie dyrektorem Teatru Narodowego w Warszawie.
Nasz patron oczywiście przyjął tę propozycję – „ dyrektorował”, pisał sztuki teatralne, grał, reżyserował. Prawdziwy „ ojciec teatru polskiego!”.
Między scenkami wysłuchaliśmy wielu piosenek, zarówno ludowych, jak
i współczesnych (np. „Chcemy być sobą” Perfectu). Obejrzeliśmy fragment „Krakowiaków i górali”. Kiedy wydawało się wszystkim, że przedstawienie dobiegło końca, do naszej sali gimnastycznej wkroczył…Wojciech Bogusławski.
Odpowiedział na wiele pytań, opowiadał o sobie, a na koniec dostał prezent – razem z patronem obejrzeliśmy teledysk i wysłuchaliśmy przeboju Depeche Mode pt. „ Enjoy the Silence” na ludowo (w wykonaniu zespołu Tulia).
To były naprawdę udane imieniny. Mogliśmy choć raz utożsamić się z naszym wielkim patronem – poczuć, jak to jest walczyć o siebie, o swoje marzenia.
Było zabawnie (scenki były komediowe), radośnie, lekko i przyjemnie.
W przedstawieniu wystąpiła klasa 5b. Wojciechem Bogusławskim był Olaf Gajda z 5f, a pięknie nam śpiewała Julka Brzostowska z 5g.
O scenografię zadbały Panie Joanna Kalemba i Klaudia Silska. Scenariusz i reżyseria niżej podpisana.

Joanna Wojciechowska

IMGP8599